#1 Psalm prywatny
- 14 wrz 2024
- 1 minut(y) czytania

Umarłem dla Ciebie PANIE.
Moje ciało stało się prochem, nawozem dla ziemi tej.
By na moim prochu ziarno zasiane mogło kiełki wydać białe i czyste.
By inni mogli podlewać to, co wykiełkowało.
Wiatr rozniósł proch mój i braci mych po ziemi całej, po której kiedyś sam stąpałem.
Na skały, drogi polne, piasek morski i gleby żyzne.
Wszędzie tam, gdzie zechciał wiatr.
A upodobałeś sobie tych, którzy podlewają ziemię całą, gdyż Ty wiesz, gdzie zawiał wiatr.
Tylko Ty PANIE dajesz wzrost.
Na prochach ciał Twoich sług kiełkuje każda roślina, a na Twoim Słowie wzrasta.
I każda roślina i każde drzewo, które wydaje owoc soczysty i dobry.
Gdyż każda roślina zielona zna Głos Tego, który dał jej wzrost ku życiu.
Chwała Tobie PANIE.
Gdyż przez proch naszych ciał, duch nasz stał się solą.
Ani jedno źdźbło się nie zmarnuje, a Ty dbasz o swoje plony.
Gdzie ciało stało się nawozem, a duch minerałem.



Komentarze