top of page

Fałszywe cuda jako próba wiary?

  • 16 cze 2022
  • 11 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 18 lis 2024

Nasi bracia w wierze od czasów pojawienia się chrześcijaństwa na ziemi badali wszystkie sny, duchy, czary i cuda z Biblią, czy przypadkiem te zjawiska nie są zaprzeczeniem Pisma Świętego zawierające Słowo Boże. Czy to, co się dzieje nie wskazuje na fałszerstwo demonów podszywających się za Świętego. Z czasem, gdy chrześcijaństwo stało się doktryną dla nowo powstałego kościoła rzymsko-katolickiego założonego przez cesarza Konstantyna w IV w., przysłowiowa żaba została tym samym wrzucona do garnka, wówczas jeszcze zimnej wody. Księża przyjmowali wiarę i również badali pisma, temu nie można zaprzeczyć, ale czy badali je zgodnie ze Słowem, jakie było w nich zawarte? Czy może jednak cele te nie były wcale takie oczywiste? W końcu cuda i objawienia się zdarzały, zatem jeśli kapłani, biskupi i papież je akceptowali i zatwierdzili, to są Biblijne.


Czy aby na pewno?


W związku z dzisiejszym świętem bożego ciała (specjalnie z małej litery) chciałbym zbadać ten dzień wraz z Biblią. Przy okazji można każde święto kościelne zidentyfikować z tymi samymi słowami PANA Jezusa Chrystusa, ponieważ sam PAN sobie nie zaprzecza, a jego słowa są wieczne od czasów początku świata, aż do jego końca.


Zanim jednak wskażę najważniejsze fragmenty z Pisma, spójrzmy pokrótce na to święto, które jest przykładem wszystkich doktryn kościoła katolickiego i spróbuję zwrócić szczególną uwagę na fakt, z którego wynikają takie decyzje papieży.


Sakrament kościoła.


Boże ciało, przypada w czwartek (16 czerwca 2022r.), jako uroczystość liturgiczna ku czci najświętszego sakramentu, którym jest eucharystia, którą kościoły uważają za prawdziwe ciało i krew PANA Jezusa. Dosłownie. W kawałku opłatka, na wezwanie księdza, który uznawany jest za namaszczonego, sam PAN Jezus zmuszany jest do rzeczywistej obecności i przeistoczenia się w ten wafelek, po czym kapłani i wszyscy wierni zjadają go niczym kanibale. Brzmi to tragicznie i ciężko w to uwierzyć? Na youtubie oraz w zakładce FILM można znaleźć film dokumentalny "Bestia z Morza - cała prawda o kościele", który zawiera prawdziwe wypowiedzi księży, głoszących te doktryny publicznie i z pełnym przekonaniem.


Jest to jedno z najbardziej uroczystych świąt obchodzonych przez KK, zobowiązujące wszystkich katolików do uczestnictwa we mszy oraz w procesji, jako publiczna manifestacja wiary. Na czele procesji niesione jest naczynie liturgiczne, zwane monstrancją, w której umieszczana jest konsekrowana hostia. Zawsze towarzyszą jej obrazy Maryi oraz inne ikony. Poza celem publicznej manifestacji wiary, katolicy oddają cześć eucharystii i dziękują za łaski płynące przez sakrament, jak i również starają się przebłagać Pana Jezusa za zniewagi i bluźnierstwa wyrządzone przez niewiernych.


Podczas tego obrządku następuje przemarsz ulicami wokół kościoła, przy czym procesja zatrzymuje się przy czterech ołtarzach symbolizujących ewangelistów. Na każdym przystanku czytane są fragmenty z każdej z ewangelii Mateusza, Marka, Łukasza i Jana.


Cudowne objawienie i niepodważalny znak.


W 1209 roku w Francji, Julianna Cornillon, jako nastoletnia dziewczyna, doznała widzenia, w której zobaczyła jasną tarczę księżyca z zarysowaną ciemną plamą. Dla dziewczyny było to widzenie mgliste i niezrozumiałe. natomiast zgodnie z tradycją hagiograficzną (obejmuje żywoty świętych, legendy z nimi związane oraz opisy cudów) dopiero kilkanaście lat później, w 1245 roku, Juliannie ukazać miał się sam Chrystus, który w widzeniu domagał się, by zostało ustanowione święto eucharystii na pierwszy czwartek po święcie trójcy. Bardzo precyzyjnie.


Biskup Robert z Thourotte, w 1246 r. zlecił zbadanie sprawy lokalnym teologom, którzy wraz z komisją uznali objawienia Julianny za zgodne z nauką kościoła. Z inicjatywy tego samego biskupa, w tym samym roku odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna we wskazanym przez objawienie dniu. Co ciekawe, jeszcze tego samego roku biskup zmarł, a w kręgach kościelnych zaczęto wątpić w objawienia Julianny, po czym oskarżono ją o herezję, a decyzję o wprowadzeniu święta bożego ciała w diecezji Liege uznano za przedwczesną i zaprzestano obchodów tego święta.


Julianna opuściła Mont Cornillon i po wieloletniej tułaczce zmarła w 1258 roku w Fosses-La-Ville. Jej śmierć jednak nie pogrzebała pamięci o świętej eucharystii i za namową Ewy z Liege, której jako pierwszej zwierzyła się Julianna o swoim widzeniu, zajął się ponownie tym tematem Jakub Pantaleon z Troyes, archidiakon w Liege, późniejszy biskup Verdun, a od 1261 papież Urban IV. Wielokrotnie on podejmował temat kultu bożego ciała i krwi, zaś oskarżenia wysuwane przeciwko Juliannie uznał za niesłuszne i nieprawdziwe.


Samo to jednak nie było punktem zwrotnym, do ponownego obchodzenia tego święta. Stało się to za sprawą cudu, którego świadkiem był kapłan z Bolseny osobiście doświadczony magią transsubstancji, czyli przemianą chleba i wina w ciało i krew Jezusa. Ów kapłan, który wątpił w tą doktrynę, podczas trzymania hostii w rękach zaczęła ona krwawić. Spadające krople krwi na korporał (chusta) stały się relikwią w tutejszej katedrze i pod wpływem fascynacji cudem papież Urban IV rozpoczął działania, by ponownie ustanowić święto bożego ciała nie tylko świętem lokalnej diecezji, ale i całego kościoła katolickiego, co oczywiście stało się faktem i obserwujemy to święto aż do dziś.


Boże Słowo jest chlebem z nieba w postaci PANA Jezusa Chrystusa.


Kościół katolicki udowodnił już nie jeden raz, że z chrześcijaństwem ma niewiele wspólnego. Zastępując Boże Prawa własnymi doktrynami i przykazaniami złamał przymierze z Bogiem i zwodzi owce jak na rzeź. Podpierając się fragmentami z Biblii napisali własną księgę ustanawiając tam swoje zasady rozumienia Pisma, ponieważ tylko oni mają prawo do poprawnego nauczania i odczytywania Słowa Bożego i dla wiernych przeznaczyli swój "katechizm", by głupi człowiek wiedział, jak ma wierzyć i czcić, tylko kogo?


Diabeł bardzo dobrze zna Pismo Święte i umie każdy fragment wykorzystać do własnych celów i przekręcić sens całości. Z jakich fragmentów księża skorzystali, by nauczać swojej doktryny o bożym ciele w wafelku?


51. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś będzie jadł z tego chleba, będzie żył na wieki. A chleb, który ja dam, to moje ciało, które ja dam za życie świata.
52. Żydzi więc sprzeczali się między sobą i mówili: Jakże on może dać nam swoje ciało do jedzenia?
53. I powiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeśli nie będziecie jeść ciała Syna Człowieczego i pić jego krwi, nie będziecie mieć życia w sobie.
54. Kto je moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
55. Moje ciało bowiem prawdziwie jest pokarmem, a moja krew prawdziwie jest napojem.
56. Kto je moje ciało i pije moją krew, mieszka we mnie, a ja w nim.
57. Jak mnie posłał żyjący Ojciec i ja żyję przez Ojca, tak kto mnie spożywa, będzie żył przeze mnie.
Jan 6:51-57

Jak się z tym nie zgodzić? Jasno jest napisane, by spożywać Ciało Chrystusa. Do zrozumienia Jego słów potrzebna jest mądrość... i czytanie całości, a nie tylko fragmentów wyrwanych z kontekstu. Zatem gdzie znajdziemy wyjaśnienia dość kontrowersyjnych słów samego PANA Jezusa? Doczytajmy rozdział i zachęcam, by każdy sam zbadał te słowa.

30. Powiedzieli mu więc: Jaki znak czynisz, abyśmy widzieli i wierzyli tobie? Cóż czynisz?
31. Nasi ojcowie jedli mannę na pustyni, jak jest napisane: Chleb z nieba dał im do jedzenia.
32. Wtedy Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale mój Ojciec daje wam prawdziwy chleb z nieba.
33. Chlebem Boga bowiem jest ten, który zstępuje z nieba i daje światu życie.
34. Wtedy powiedzieli do niego: PANIE, dawaj nam zawsze tego chleba.
35. I odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem życia. Kto przychodzi do mnie, nie będzie głodny, a kto wierzy we mnie, nigdy nie będzie odczuwał pragnienia.
36. Ale wam powiedziałem: Chociaż widzieliście mnie, nie wierzycie.
37. Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który przyjdzie do mnie, nie wyrzucę precz.
38. Zstąpiłem bowiem z nieba nie po to, żeby czynić swoją wolę, ale wolę tego, który mnie posłał.
39. A to jest wola Ojca, który mnie posłał, abym nie stracił nic z tego wszystkiego, co mi dał, ale abym to wskrzesił w dniu ostatecznym.
40. I to jest wola tego, który mnie posłał, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
41. Wtedy szemrali Żydzi o nim, bo powiedział: Ja jestem chlebem, który zstąpił z nieba.
42. I mówili: Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakże więc on może mówić: Zstąpiłem z nieba?
43. Wtedy Jezus im odpowiedział: Nie szemrajcie między sobą.
44. Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli go nie pociągnie mój Ojciec, który mnie posłał. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
45. Napisane jest u Proroków: I wszyscy będą wyuczeni przez Boga. Każdy więc, kto słyszał od Ojca i nauczył się, przychodzi do mnie.
46. Nie jakby ktoś widział Ojca, oprócz tego, który jest od Boga; ten widział Ojca.
47. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ma życie wieczne.
48. Ja jestem tym chlebem życia.
49. Wasi ojcowie jedli mannę na pustyni, a poumierali.
50. To jest ten chleb, który zstępuje z nieba, aby ten, kto go je, nie umarł.
51. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś będzie jadł z tego chleba, będzie żył na wieki. A chleb, który ja dam, to moje ciało, które ja dam za życie świata.
Jan 6:30-51

PAN Jezus jest chlebem życia, tym samym w dosłownym rozumieniu, kto się karmi Jego Słowami, ten ma życie wieczne. Nie inaczej. Wielokrotnie utwierdzał ich w tym, powtarzając "Kto we mnie wierzy, ma żywot wieczny". Kościół uznaje zbawienie tylko poprzez sakramenty, szczególnie ten ze zjedzeniem hostii i uwierzenie w to, że jest prawdziwym ciałem Chrystusa. Ojcowie nasi jedli mannę z nieba i poumierali, więc fizyczne zjedzenie literalnego chleba lub wafelka nie sprawi, że otrzymamy żywot wieczny. PAN Jezus to podkreślił nie bez przyczyny, że ojcowie wasi poumierali. Tym samym przekazał nam bardzo ważną rzecz, że On jest prawdziwie posłany z nieba od Ojca, i że wszystko, co jest z Nim związane nie jest już cielesne, a staje się duchowe. Sam oddał swoje ciało, które nazwał chlebem, na śmierć, by nas zbawić i tym samym wszystko co cielesne na tym świecie musi "umrzeć". Innymi słowy, by się nowo narodzić musimy porzucić wszystko, co związane jest z tym światem, gdyż "Cudzołożnicy i cudzołożnice, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeśli więc ktoś chce być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga." Jk 4:4. Nie ma innej drogi do zbawienia, jak tylko poprzez samego PANA Jezusa Chrystusa.


Uczniowe i Ci, którzy słuchali Jego słów, wielokrotnie nie rozumieli tego, co chciał im przekazać, gdyż literalnie podchodzi do rzeczy. Kończył więc PAN wyjaśnienia te słowami:

58. To jest ten chleb, który zstąpił z nieba. Nie jak wasi ojcowie jedli mannę, a pomarli. Kto je ten chleb, będzie żył na wieki.
59. To mówił w synagodze, nauczając w Kafarnaum.
60. Wielu więc z jego uczniów, słysząc to, mówiło: Twarda to jest mowa, któż jej może słuchać?
61. Ale Jezus świadomy tego, że jego uczniowie o tym szemrali, powiedział do nich: To was obraża?
62. Cóż dopiero, gdybyście ujrzeli Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był przedtem?
63. Duch jest tym, który ożywia, ciało nic nie pomaga. Słowa, które ja wam mówię, są duchem i są życiem.
Jan 6:58-63

Zatem jasno wskazał, mówiąc "Słowa, które ja wam mówię, są duchem i są życiem" oraz " Ja jestem tym chlebem życia [...] Kto je ten chleb, będzie żył na wieki." między tymi wersetami należy postawić znak równości. "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo". Zatem Słowa PANA Jezusa są duchem i życiem, więc nimi należy się karmić jak chlebem, by nie umrzeć lecz mieć żywot wieczny, nie jak wasi ojcowie jedli mannę, a poumierali. Jeśli nadal wątpicie w te słowa, wskażę wam werset, który niepodważalnie i jasno oznajmia nam sens i słowa, które dla wielu mogą być zakryte przez ich zaślepienie:

4. A on odpowiedział: Jest napisane: Nie samym chlebem będzie żył człowiek, ale każdym słowem pochodzącym z ust Boga.
Mt 4:4

PAN Bóg nie pozwoli z siebie drwić.


Wszelkie cuda, które działy się i dzieją wokół nas można uznać, że mają miejsce, ale czy są prawdziwe? Tu potrzebna jest mądrość, by umieć odróżnić fałsz od prawdy, cud od iluzji i inne zwiedzenia. Szatan nawet podczas kuszenia PANA Jezusa pokazał mu wizję bogactw wszystkich królestw tego świata cielesnego, by go zwieźć. Niejednokrotnie poprzez wizje sukcesu wielu ludzi poddało się Szatanowi i ustanowili go swoim PANEM, by uczestniczyć w bogactwach tego świata, by mieć sławę i uciechy cielesne, których wypowiedzi potwierdzające moje słowa można znaleźć w sieci, jak chociażby rapera Jay Z. Czy zatem takie objawienia, jak np. Maryjne, czy tak jak wspomniane, objawienie eucharystyczne oraz prawdziwa krew spływająca z hostii, mogły mieć miejsce? Kościół katolicki zarejestrował setki objawień i cudów, które uznał za kanoniczne i oficjalnie uznał za doktryny KK. Wiele z tych rzeczy potrafiło stać się relikwiami i kultami religijnymi, jak płaczące krwią figury, różańce, czy stygmaty zakonników, pomijając kawałki ciał ludzi czczone i przechowywane w kościołach uznawane za najświętsze relikwie (gdyby zwykły człowiek przechowywał kawałek palca swojego dziadka w domu, to uznano by go za chorego psychicznie).


Biblia jest jedynym dowodem i podstawą twierdzenia, czy coś jest prawdą, czy fałszem.

160. Podstawą twego słowa jest prawda, a wszelki wyrok twojej sprawiedliwości trwa na wieki.
Psalm 119:160
16. Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości;
II Tm 3:16

Zatem Pismo powinno nas uczyć pokory. Ludzie natomiast szukają cudów i widowiska zamiast zaufać i uwierzyć Bogu. Nie oznacza to, że nie ma objawień Biblijnych. Niejednokrotnie objawiał się anioł zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie. Gabriel ukazał się Marii zwiastując jej poczęcie Mesjasza. Anioł również ukazał się Piotrowi, który pościł i modlił się, czego efektem było głoszenie ewangelii poganom. Co łączyło te wszystkie objawienia?


10. I upadłem mu do nóg, aby oddać mu pokłon, lecz powiedział mi: Nie rób tego, bo jestem sługą razem z tobą i twoimi braćmi, którzy mają świadectwo Jezusa. Bogu oddaj pokłon, bowiem świadectwem Jezusa jest duch proroctwa.
Obj 19:10
8. A ja, Jan, widziałem to wszystko i słyszałem. A gdy usłyszałem i zobaczyłem, upadłem do nóg anioła, który mi to pokazywał, aby oddać mu pokłon.
9. Lecz powiedział do mnie: Nie rób tego, bo jestem sługą z tobą i twoimi braćmi prorokami, i z tymi, którzy zachowują słowa tej księgi. Bogu oddaj pokłon.
Obj 22:8-9

Zatem nawet aniołowie, którzy wysłani są od PANA ganią oddawanie im pokłonu i wskazują na PANA Boga, by tylko jemu się kłaniać i oddawać cześć. Wszystkie te objawienia uznane przez KK raczej nakazują oddawać pokłon ludziom, szczególnie zmarłym, jak Maryi (czemu nie Marii?) i innym świętym katolickim.


Co natomiast z cudami? I o tym wspominał nawet sam PAN przestrzegając nas "I odpowiedział im Jezus: Uważajcie, aby was ktoś nie zwiódł.." Mt 24:4. Nie powinniśmy bazować na własnych doświadczeniach, jak i apostołowie, którzy badali pisma.

1. Umiłowani, nie wierzcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na świat.
1 Jan 4:1
39. Badajcie Pisma; sądzicie bowiem, że w nich macie życie wieczne, a one dają świadectwo o mnie.
Jan 5:39

PAN Bóg zezwala na fałszywe cuda by nas wypróbować w wierze. Czy pozostaniemy przy nim, czy wybierzemy obcych bogów. Wielu dało się zwieść, niewielu, którzy odnaleźli wąską drogę do zbawienia. Dlatego PAN opisuje swoich wiernych "mała trzódko" gdyż prawdziwie wierzących jest niewielu. Gdyby KK naprawdę zbawiał, to była by to ogromna ilość ludzi zbawionych. Tak to nie wygląda.


22. Wielu powie mi tego dnia: PANIE, PANIE, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów?
23. A wtedy im oświadczę: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość.
24. Każdego więc, kto słucha tych moich słów i wypełnia je, przyrównam do człowieka mądrego, który zbudował swój dom na skale.
Mt 7:22-24

Szatan nie śpi i dobrze wie, że ma już niewiele czasu. Sam PAN go określa lwem ryczącym szukającym kogo by tu pożreć:


8. Bądźcie trzeźwi, czuwajcie, bo wasz przeciwnik, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożreć.
1 Pio 5:8

Zatem ufajmy PANU i strzeżmy jego przykazań gorliwie, by znał nas i wskrzesił w dniu ostatecznym, gdyż obietnica jest cudowna, a życie wieczne coraz bliżej!

21. Kto ma moje przykazania i zachowuje je, ten mnie miłuje. A kto mnie miłuje, będzie go też miłował mój Ojciec i ja go będę miłował, i objawię mu samego siebie.
Jan 14:21

Pozostawajmy w wierze prawdziwej, niczym nie zachwianej, według tej ewangelii, którą głosili apostołowie i wszyscy prorocy namaszczeni przez samego PANA, nie ręką ludzką jak to czynią księża. Koniec jest bliski, wielu dostrzega to i się nawraca. Wielu młodych ma widzenia od PANA i wielu starców ma sny zwiastujące koniec. Dla tych co wierzą, nie jest to zmartwienia lecz radość, bo wszystko to, co złego dzieje się teraz przybliża nas do ponownego przyjścia naszego PANA Jezusa Chrystusa, który obejmie panowanie nad ziemią, która należy wraz z nami do niego. Po czym królować będziemy wraz z nim przez milenium sądząc ten świat aż do jego końca. A na końcu będzie to, co na początku, czyli stworzenie przez PANA Boga nowej ziemi. Idealnej, bez nienawiści, obłudy, kłamstwa, wszelkiego zła. Bez grzechu.


Otwórzcie swoje serca i pozostańcie z PANEM Bogiem!


data publikacji 16/06/2022


 
 
 

Komentarze


Przeczytaj

Strona oraz zawarte na niej treści tworzone są non-profit. Cała działalność ma na celu zwiększenie świadomości wszystkich ludzi, którzy poszukują Boga, ale nie wiedzą jak to zrobić lub, czy robią to właściwie.

 

Jedynym miejscem, gdzie znajdują się wszelkie odpowiedzi, jest Biblia. Słowo Boże nie ma zastępstwa wśród innych książek lub kaznodziei. Natomiast zrozumienie Słowa Bożego wymaga modlitwy.

 

Takie blogi jak ten, czy inne powinny mieć na celu wskazanie właściwej ścieżki, dlatego każdą rzecz powinno się sprawdzać z Biblią.

 

Ja staram się to czynić wraz z "Polskie Zbory Biblijne". Wspólnie czytamy i studiujemy Pismo oraz rozważamy naukę Jezusa Chrystusa.

 

Napominanie, pouczanie, dzielenie się przemyśleniami oraz zdobytą wiedzą jest obowiązkiem każdego chrześcijanina.

 

Jeśli z jakimkolwiek moim stwierdzeniem na blogu się nie zgadzasz i znalazłeś zaprzeczenie moich słów bądź innych treści w Biblii, napisz do mnie, a rozważę każde słowo i sprostuję swój błąd, by go nie przekazywać dalej.

 

Wspólnie idźmy wąską drogą do zbawienia!

Wsparcie

Zachęcam do wsparcia Stowarzyszenia Polskich Zborów Biblijnych na cele statutowe:

PL29 1600 1462 1808 1849 1000 0001

KRS: 0000934341

Archiwum

Zasubskrybuj blog, by być na bieżąco z publikacjami

Dziękuję!

Masz pytanie, chcesz się podzielić swoim świadectwem lub potrzebujesz wsparcia w wierze, napisz!

  • Twitter
  • Facebook
  • Instagram

Dziękuję za wiadomość!

© 2023 z Wiarą do Przodu. Created with Wix.com

bottom of page